sobota, 4 lutego 2017

Morgan Matson - Odkąd cię nie ma

Zanim Emily poznała Sloane, nie chodziła na imprezy, nie rozmawiała z chłopakami, nie robiła niczego nadzwyczajnego. Sloane wtargnęła niczym tornado do jej życia i przewróciła je do góry nogami. 

Tuż przed rozpoczęciem zwariowanego lata Sloane nagle zniknęła. Przestała odbierać telefony, odpisywać na wiadomości. Jedynym śladem, jaki po sobie zostawiła, była lista trzynastu szalonych zadań, których Emily z pewnością nigdy nie podjęłaby się z własnej woli. Postanawia jednak zaryzykować i sprostać wyznaczonym przez Sloane zadaniom z nadzieją, że ich wykonanie naprowadzi ją na ślad przyjaciółki.

Dla Emily wyzwanie dopiero się zaczyna!

Hmm... Czy zdarzyło się wam kiedyś, że wasza przyjaciółka wyjechała gdzieś daleko, do innego kraju, gdzieś gdzie nie miała internetu i nie miałyście przez ten czas kontaktu? Czuliście pustkę prawda? Tak też czuła się Emily w tej książce... Ona miała o tyle trudniej, że Sloane była dla niej podporą, potrafiła uratować ją w każdej krępującej sytuacji, Emily przy niej stawała się odważniejsza...

Odkąd cię nie ma to książka opowiadająca tak naprawdę o mocy przyjaźni, odnajdywaniu samego siebie i radzeniu sobie kiedy zabraknie osoby, która stanowi naszą podporę.

Myślę, że nie trzeba zrobić czegoś wielkiego, by wykazać się odwagą. To drobne gesty są najtrudniejsze.

Emily z pomocą miłego przewodniczącego klasy - Franka Portera oraz jego przyjaciela Matthew'a Collinsa, a także poznaną Dawn, pracownicą Kapitana Pizzy, wypełnia kolejne zadania z listy wysłanej przez przyjaciółkę, mając w głowie jej słowa, które kończyły każdą wcześniejszą listę.

Kiedy wypełnisz listę, znajdź mnie i opowiedz mi o wszystkim.


Na początku uważałam Emily za taką "szarą myszkę" lecz z każdym wyzwaniem udowadniała mi, że potrafi zdobyć się na odwagę, pokonać swoje lęki i zrobić rzeczy, których wcześniej nigdy by nie wykonała, a to wszystko by odnaleźć przyjaciółkę. Końcówka bardzo mnie zaskoczyła... Byłam zła na Emily za to co zrobiła, ale też i cieszyłam się z rozwikłania zagadki oraz byłam zachwycona tym, że przemówiła Collinsowi do rozumu.

"Lista dotarła do mnie dwa tygodnie po zniknięciu Sloane.
        Nie odebrałam jej, bo po raz kolejny poszłam do domu przyjaciółki, wiedziona nadzieją, że wreszcie ją tam spotkam.  Jadąc z wyłączonym iPodem i rękami mocno ściskającymi kierownicę, zdecydowałam, że gdyby tam była, nawet nie prosiłabym jej o wyjaśnienie. Nie kazałabym jej tłumaczyć, dlaczego nagle przestała odbierać telefon, odpisywać na SMS-y i maile ani dlaczego zniknęła razem z rodzicami i ich samochodem. Wiedziałam, że mentalne negocjacje z tym, który rozdaje kosmiczne karty, były absurdalne, ale to nie powstrzymywało mnie przed podobnym myśleniem w drodze na Randolph Farms Lane. Mogłam obiecać cokolwiek, byle tylko Sloane tam była. Bo gdyby była, wszystko znowu nabrało by sensu."

Wstawiam wam początek pierwszego rozdziału, a nóż może was zachęci do przeczytania tej oto książki. Ja ze swojej strony bardzo polecam, osobiście uważam, że jest świetna. ;)

Tytuł: Odkąd cię nie ma
Autor: Morgan Matson
Wydawnictwo: Jaguar


Chciałabym podziękować mojej przyjaciółce za pożyczenie mi książki. Dziękuję! ;* 

wtorek, 3 stycznia 2017

Jeanne Ryan - NERVE


Aby przetrwać,
musisz podjąć wyzwanie!

NERVE

Jesteś
WIDZEM    czy    GRACZEM



Vee, otoczona popularnymi przyjaciółmi, zawsze pozostaje w cieniu. Któregoś dnia postanawia to zmienić i bierze udział w internetowej grze NERVE. Z przystojnym Ianem u boku żadne zadanie nie jest trudne. Początkowo gra wydaje się ekscytująca, jednak wkrótce przybiera zaskakująco niebezpieczny obrót...




Przyznam się bez bicia, że dowiedziałam się o książce dzień po tym jak wybrałam się z bratem na film do kina. 
Gdy tylko książka znalazła się, po zakupie, w moich rękach zaczęłam czytać. Jakież było moje zdziwienie, gdy zorientowałam się, że praktycznie nie przypomina ona filmu. Nie poddałam się jednak i przeczytałam do końca.
Sama nie wiem, co jest lepsze... Film, czy książka? Tak naprawdę, według mnie, są to dwie różne historie, z paroma wspólnymi wątkami i bohaterami.
Vee, czasami mnie irytowała, niekiedy jej współczułam, ale przy każdym zadaniu byłam tam z nią i kombinowałam w myślach co mogłaby w danej sytuacji zrobić, chociaż książka jest napisana do końca i tak nagle nic się w niej nie zmieni. (Czy to ważne?)
Ja osobiście bardzo wczuwam się w akcje opisaną w książce, więc każde wyzwanie przeżywałam razem z głównymi bohaterami. Złościłam się, płakałam, bałam się i cieszyłam się z nimi, a także razem z Vee zachwycałam się nieziemskim Ianem. Powiedzcie mi gdzie takie ciacha można znaleźć w realu? Ile bym za to dała...

Akcja trzyma do końca w napięciu, tak naprawdę nie można się doczekać i przewidzieć końca, którego swoją drogą się nie spodziewałam.

"Jestem dziewczyną ukrytą za kurtyną. Dosłownie. Ale kiedy kurtyna rozsunie się już przed aktem drugim, mam czterdzieści minut dla siebie, bez konieczności poprawiania kostiumów i makijażu, chyba że któryś aktor nagle będzie potrzebował pomocy. Biorę głęboki wdech. Jak na premierę, wszystko dotąd idzie gładko, co mnie nieco martwi. Zawsze coś jest nie tak na pierwszym przedstawieniu, to już tradycja." 
Tak właśnie zaczyna się pierwszy rozdział "NERVE"

Bardzo polecam. :)


Tytuł: NERVE
Autor: Jeanne Ryan
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie (jest znakiem towarowym Publicat S.A.)

Na samiuteńkim początku...

Tak więc, po paru tygodniach zastanawiania się, czy może spróbować założyć Bloga o mojej miłości, czyli książkach, w końcu się zdecydowałam.

Będę tu recenzować książki, które czytam aktualnie, jak i te, które już przeczytałam.

Zapraszam do Obserwowania! :)